Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on mar 4, 2024 in Moja Toskania | 0 comments

Forteca Świętej Barbary w Pistoi

Forteca Świętej Barbary w Pistoi

W niedzielę 25 lutego przechodząc w okolicach Fortecy Świętej Barbary w Pistoi zauważyłam, że wejście do niej jest otwarte. A to nie jest częste – pomyślałam. Podeszłam więc zaciekawiona i odkryłam, że jest jednak sporo dni, w których samemu można ten obiekt obejrzec. To wspaniale – znów pomyślałam i nie czekając minuty dłużej weszłam do środka.

.

.

.

Jakieś dwa lata temu byłam na ciekawym wykładzie historycznym o fortecy. Pierwotna forma powstała w 1331 roku i potem przeszła kilka modyfikacji. Została na przykład przebudowana w 1539 roku na zamówienie Medyceusza Cosimo I. Forteca została rozbrojona przez wielkiego księcia Pietro Leopoldo w 1774 roku. Później służyła jako koszary, więzienie wojskowe lub dystrykt. Z Wikipedii dowiedziałam się, że w jej wnętrzu Niemcy zastrzelili czterech młodych mężczyzn z Pistoi w 1944 roku.

.

.

Stan aktualny nie różni się wiele od tego z XVI wieku. Warto jest poświęcić godzinę lub dłużej na spacer we wnętrzu.

.

.

Wszędzie zawieszone są kamery, na całe szczęście.

.

.

Jest część podziemna, ponura, pełna wilgoci. Ale zachwycająca. Poniżej kilka zdjęć.

.

.

.

.

.

Część naziemna nie jest całkowicie dostępna do zwiedzania. W jednej części znajduje się teraz tymczasowa wystawa poświęcona systemowi wodnemu w Pistoi.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Odkryciem była kaplica w bardzo dobrym stanie. Widać, że niedawno odnowiona.

.

.

Przy wejściu do fortecy znajdują się schody, którymi można dotrzeć na „tarasy” fortecy. Widok z każdej strony jest niesamowity. Każdy fragment zachwyca, a fotografii można zrobić tu bardzo wiele. Spędziłam tu sporo czasu wchodząc do każdego zakamarka.

.

.

Publikuję tylko niektóre zdjęcia, żeby zachęcić Was do osobistego zwiedzenia fortecy.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Zachwyciły mnie podłogi wytarte od chodzenia. Ile to miejsce kryje historii!

.

.

.

.

.

Zaciekawił mnie zakratowany taras. Czy więźniono tam kiedyś kogoś?

.

.

.

Na terenie przechadzały się dwa koty. Jeden wyskoczył z krzaków, co mnie nawet wystraszyło. A potem usadowił się pod murami, żeby się ogrzac w słońcu.

.

.

Poniżej godziny otwarcia:

.

.

PS. W niedzielę parking jest gratis. I jest sporo wolnych miejsc.

.

.

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *