Piza: Focaccina z plackiem z ciecierzycy „U Brzuszka”
Spacer w Pizie miło zakończyć zjedzeniem czegoś pysznego. Dzisiaj opiszę Wam nowo odkryty lokal w Pizie, który znajduje się w okolicy szkół licealnych. Mowa o Pizzerii da Pancino czyli „U Brzuszka” na ulicy Benedetto Croce 59.
.
.
Przed lokalem jest kilka stolików, więc można zjeść na świeżym powietrzu.
.
.
Może właścicielem jest pan wkładający pizzę i schiacciatę do pieca, bo ma „brzuszek”. Lokal nie jest zbyt duży, większość rzeczy powieszonych na ścianach dotyczy pizańskiej drużyny piłkarskiej.
.
.
Juz na wejściu rzuca nam się w oczy góra okrągłych focacci gotowych do faszerowania.
.
.
Co chwilę ktoś wchodzi i wychodzi, żeby odebrać pizzę. Ruch przy stolikach jest pewnie w tygodniu lub sobotę rano, kiedy otwarte są szkoły.
W Pizie kanapka z plackiem z ciecierzy nie nazywa się „5 e 5 „, więc na rachunku znajdujemy focaccię z plackiem z ciecierzycy.
.
.
Do jej środka prosimy bakłażany i dużo pieprzu. Do picia spuma.
.
.
To pierwszy lokal przez nas odwiedzany, gdzie bakłażan pokrojony jest w kostkę. Super marynowany, ale mało czuć w nim czosnku.
.
.
Placek z ciecierzycy dobry, ale jadało się lepsze. Dobrze nasączony oliwą i miękki, nie jak czasem bywa, lekko chrupiący. Pieprz był w środku, ale niskiej jakości, więc poprosili o dodatkowy. Podano nam jednorazowe saszetki.
.
.
Po dwóch było lepiej.
Focaccia nie była z tych puszystych tylko niska. Pomimo tego, że była włożona do pieca to doszła do nas chłodna. Może dlatego, że placek był zimny.
.
.
Ogólnie pozytywnie, choć znamy lepsze odsłony.



















