Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on lis 30, 2023 in Moja Toskania | 0 comments

Morze poza sezonem, w ostatni dzień listopada

Morze poza sezonem, w ostatni dzień listopada

Dzisiaj byłam w okolicach Livorno i postanowiłam pojechać nad samo morze, powdychać trochę jodu. Ostatnio dopadło mnie ostre przeziębienie i zablokowało kompletnie nos. Pobyt na plaży po raz kolejny pozbawił mnie złego stanu zdrowotnego. Dla mnie morze jest zbawienne.

.

.

Nie było słonecznie, ale za to ciepło. Sami zobaczcie ile było stopni.

.

.

Widok plaży poza sezonem może trochę zdziwić. Wszystko wokoło wydaje się opuszczone od lat. Obskurne budynki, pozostałości po sezonie letnim….nie wygląda to pięknie…

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Tak samo jest po każdym sezonie. Mam wrażenie jak by właściciele nie chcieli tego wszystkiego jakoś zabezpieczyć. Wyjeżdżają ostatniego dnia z turystami i dopiero na wiosnę zaczynają kolejny remont budynków. Czy nie można tego jakoś ładnie pozamykać, zabawki schować, poprzykrywać….

Na plaży było sporo drzewa, które wyrzuciło morze w ostatnich tygodniach. Pamiętacie te ogromne wiatry, powódź. Poniżej kilka zdjęć.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Na plaży momentami była jedna, dwie osoby. Spokój, szum morza…

.

.

.

.

.

.

.

Przysiadłam na ławce i zjadłam mandarynki. W tych dniach dawkach cytrusów bardzo zwiększona.

.

.

Potem przeszłam się po samej Marina di Cecina. Na deptaku właśnie stawiali choinkę.

.

.

.

Pustki, wszystko zamknięte…

.

.

.

.

.

.

.

.

Ostatni dzień listopada nad toskańskim morzem…

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *