Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on wrz. 13, 2021 in Kuchnia włoska, Moja Toskania, Moje spotkania | 0 comments

Wspólne gotowanie na świeżym powietrzu

Wspólne gotowanie na świeżym powietrzu

Nie ma to jak warsztaty kulinarne na świeżym powietrzu! Rozkładamy sobie długie stoły i wspólnie zagniatamy.

Akurat mamy sezon na winogrona, więc nie mogło zabraknąć uva fragola do toskańskiej schiacciaty.

Jedna pani z kursu powiedziała:

– Jak ja lubię jak w cieście zgrzytają małe pestki tych winogron.

Zgadzam się. Ja też lubię.

Schiacciata gotowa do włożenia do pieca
Pychota!

Do pasty alla Norma wykonaliśmy sos pomidorowy. Sporo było obierania, ale nie ma to jak sos domowej roboty. Przy okazji zrobiliśmy sobie przerwę na kawę.

Tak się złożyło, że z pieca powoli wychodziły blachy z ciastkami. W sam raz!

Potem przystąpiliśmy do robienia makaronów.

Suszyliśmy je na ławkach czy na specjalnym wieszaku. Ważne, że w słońcu.

Nie zabrakło pysznej zupy z ciecierzycy. Przy gotowaniu roznosił się cudowny zapach.

Na przystawkę zrobiliśmy sobie frittaty. Jedna z szałwią, potem ze szpinakiem i czosnkiem, a na końcu z ziemniakami.

Nie mogło zabraknąć crostini z moją sekretną pastą toskańską.

Po zupie na stół weszły orecchiette.

A później tagliatelle z bakłażanem. Posypane słoną ricottą.

Były tak pyszne, że zabrałam się do jedzenia i zapomniałam o zrobieniu zdjęcia. Raczej mi się to nie zdarza!

Ledwo odeszliśmy od stołu, tak byliśmy pełni!

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

90 − 86 =