Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on Lip 13, 2021 in Moja Toskania, Moje spotkania | 0 comments

Ostatnia kawa przed pandemią uwieczniona na płótnie

Ostatnia kawa przed pandemią uwieczniona na płótnie

W zeszłym roku, w marcu, nikt by się nie spodziewał, że po ogłoszeniu pandemii nastąpi całkowity lockdown. Pewnego ranka ze znajomą poszłyśmy sobie na kawę i ciasto do kawiarni. Tak jak zawsze zrobiłam kilka zdjęć. Jedno umieściłam na portalu społecznościowym. Zgłosiła się do mnie Mażenka z pytaniem czy zdjęcie może posłużyć jej do namalowania obrazu. Ależ oczywiście! Mażenka wykonała obraz, ale myślałam, że dla siebie. A tymczasem okazało się, że to podarunek dla mnie!

Mażenka sprawiła mi wielką radość i wzruszyła gestem. Obraz to wspomnienie czasów przed pandemią. Zwykłego drugiego śniadania w barze, bez zakładania masek, bez wynoszenia jedzenia czy picia na wynos. Obraz stał się symbolem czasów przed pandemią. Normalnych czasów.

Obraz jednocześnie przypomina nam, żebyśmy cieszyli się codziennymi małymi chwilami, drobnymi rzeczami w naszym życiu. Żebyśmy nie pozbawiali się wszystkiego, a pozwalali sobie na małe przyjemności. Jeśli macie ochotę na dobrą kawę w kawiarni to zamówcie ją. Jeśli smakuje Wam jakieś ciastko czy danie, zjedzcie je. Nie odkładajcie spraw na później. Spotkań na później. Cieszcie się teraźniejszością i przebywajcie z innymi. Lockdown nas tego nauczył.

Mażenko, dziękuję za prezent.

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

+ 76 = 84