Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on styczeń 28, 2021 in Kuchnia włoska, Moja Toskania, Viva la pasta! | 0 comments

Robimy świeży makaron

Robimy świeży makaron

Przedwczoraj odebrałam maszynkę do robienia świeżego makaronu. Od dawna o niej marzyłam.

Taką prawdziwą profesjonalną widziałam na targach Sana w Bolonii. Stałam i patrzyłam na to cudo. Kosztowało 6000 euro.

Moje cudo jest trochę mniej profesjonalne. Ale co tam! Od czegoś trzeba zacząć. Nabytek przyjechał do domu na rowerze.

Wczoraj wraz Blanką rozpoczęłyśmy małą produkcję makaronu.

Zacznę od tego, że w hurtowni dla piekarzy i cukierników kupiłam mąkę typu 00 do makaronu.

Pierwsze ciasto wykonałyśmy z mąki i jajek. Rozpoczęłyśmy od formy maccheroni.

Potem przeszłyśmy do rigatoni.

Z 400 g wyszło sporo makaronu. Następnie spróbowałyśmy zrobić fusilli z semoli i wody. Nie zauważyłam żadnej różnicy w przeciskaniu makaronu.

Rigatoni spadając na stół zgniatały się i czasem zamykała się dziura w środku. Natomiast fusilli dziury nie mają, więc nie ma problemu z niekształceniem.

Z rigatoni zrobiłam przepis z dodatkiem pora i śmietany. Przepis jutro na blogu.

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

36 − = 26