Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on Lip 25, 2016 in Moja Toskania | 4 comments

Moja Toskania gościnnie na Pilicy

Moja Toskania gościnnie na Pilicy

Lubie wyzwania i nowe przygody. Kiedy wujek zaproponowal, zeby pojechac na splyw kajakowy, od rau sie zgodzilam. Skompletowalam szescioosobowa grupe i w zeszla sobote wyruszylismy do Warki.

aleksandra_seghi_iwona_gotowicka_moja_toskania

Jak sie okazalo chetnych na kajaki bylo sporo. W sumie wyruszyly dwa autokary.

Czekamy na spoznialskich

Czekamy na spoznialskich

Dowieziono nas nad brzeg rzeki, gdzie czekaly juz kajaki. I tak rozpoczela sie przygoda.

kajaki_moja_toskania

W sumie plynelismy 4, 5 godziny. Dwa razy zrobilismy sobie przerwe piknikowa. Slonce przygrzewalo i mimo kremu z filtrem do domu wrocilismy podpaleni 😉

aleksandra_seghi_kajaki_moja_toskania

Polowe trasy Julcia przeplynela za kajakami. Dla niej to byla frajda. Nie chciala wyjsc z wody.

Splyw kajakowy to wspanialy czas obcowania z natura. Bardzo mi sie podobalo i zamierzam powrocic jeszcze raz do wioslowania.

splyw_kajakiem_moja_toskania

panorama_pilicy_moja_toskania

Nastepnego dnia rece czy ramiona wcale nie bolaly. Kiedy wroce do Toskanii mam juz w planach pewien splyw kajakowy…

4 komentarze

  1. Cudowna przygoda, wspaniale towarzystwo i relaks pomimo wysilku. Dziekujemy Olciu za zaproszenie!!!

    • Kissonki!

  2. Czlowiek i woda to niesamowite polaczenie. Zreszta wakacje bez wody tez niemozliwe.

    • 😀

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *