Kiedy szukasz noclegu z dala od zgiełku większych miast…
Chciałam wyrwać się od codzienności, pobyć trochę w Garfagnana i przede wszystkim nocować w miejscu „gdzie diabeł mówi dobranoc”. Tak, żeby była cisza i kontakt z naturą. Znalazłam agroturystykę w Giuncugnano. Stąd do pierwszego sklepu czy pizzerii było 12 km. Widoki cudowne, góry na wyciągnięcie ręki plus na polu pasły się krowy.
.
.
.
.
Okazało się, że agroturystyka znajduje się w malutkiej osadzie. A nasz apartament na głównym placu, gdzie właśnie przeprowadzano próby do wieczornego spektaklu. Właściciel struktury hotelowej był trochę załamany, że goście którzy tu przyjeżdżają akurat trafią na „głośny wieczór”.
.
.
.

.
Ale prawdę mówiąc dla nas to w sumie okazało się rozwiązanie na ciekawe spędzenie wieczoru. Nie musieliśmy pokonywać kilometrów, żeby coś zobaczyć.
.
O godzinie 21 plac zapełnił się mieszkańcami osady i gośćmi agroturystyki. Dwie aktorki recytowały Szekspira i w pewnym momencie zaangażowały nawet publiczność męska do czytania tekstów. Wszyscy przy tym dobrze się bawili.
.
.

.

.
Publiczność nagrodziła aktorki gorącymi oklaskami.
Rano czekało na nas pyszne śniadanie i te piękne górskie widoki. Garfagnana jest piękna.
.
.
.
.
.

.
Po śniadaniu przeszliśmy się po osadzie. Zatrzymał nas jeden pan stojący na tarasie swojego domu. Miał wielką ochotę na pogaduszki. Trzymał nas z pół godziny.
.
.
O 10 ruszyliśmy w dalszą podróż …






















