Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on lis 6, 2021 in Moja Toskania | 0 comments

Lucca Comics z Marią i Małgosią

Lucca Comics z Marią i Małgosią

Wydarzenie Lucca Comics odbyło się tydzień temu, ale ja dopiero teraz znalazłam chwilę na przejrzenie zdjęć. W niedzielę podjechałam do dziewczyn z Marli z prawie ciepłymi cantuccini pistacjowymi. Wyszły piękne zdjęcia przed willą.

Wypiłyśmy kawę i ruszyłyśmy do Lukki. Wydarzenie to przyciąga z Włoch i ogólnie świata pasjonatów komiksów oraz gier komputerowych. Istne szaleństwo, gdyż w czasie trwania Lukka Comics codziennie przechodzi ponad 20 tysięcy osób.

Możecie sobie wyobrazic jaka jest trudność z zaparkowaniem auta. Najlepiej przyjechac pociągiem, ale to też przygoda. Wagony przebranych ludzi, wszyscy wysiadają w Lukce. Potem z powrotem ciężko dostać się do powrotnego pociągu.

Nam się udało znaleźc miejse, które akurat ktoś zwalniał. Można rzec, cud Lukki Comics.

W centrum nie wszystkie uliczki były przepełnione ludźmi. Tylko te główne. Pozostałe były puste i można było się swobodnie poruszać.

Przeszłyśmy obok skonsakrowanego kościoła św. Franciszka, gdzie odbywały się jakieś wydarzenia, prawdopodobnie projekcje.

Sfotografowałyśmy jedną panią.

A następnie zrobiłyśmy serię zdjęc z przebranymi osobami.

Panowie usiedli w kawiarni, bo już nie mieli siły chodzic

Odkryłyśmy Mercato del Carmine, miejsce gdzie odbywa się targ warzywniczy. Oczywiście w niedzielę nie było stoisk, ale wnętrze przykuło naszą uwagę. A na środku taka rzeźba.

Doszłyśmy do Via Fillungo i postanowiłyśmy usiąśc w jednej z kawiarni.

Siedziałyśmy sobie, piłyśmy kawę lub mojito i patrzyłyśmy na przechodzących.

Zatrzymałyśmy parę królewską

Posilone ruszyłyśmy w dalszą drogę i robienie kolejnych zdjęc.

Na każdym placu w centrum ustawiono hale wystawiennicze ze stoiskami. Można było kupic komiksy, gry, ale również spotkac się z autorami książek. Podobno, żeby zdobyć autograf tych najsłynniejszych trzeba było ustawić się w kolejne o 4 rano!

Poszłyśmy na schiacciatę na parze, a potem powoli do auta. Zrobiło się ciemno i czas w parkometrze mijał.

Jeszcze ostatnie zdjęcia…

Boczna ulica

Lukka Comics, do zobaczenia za rok!

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *