Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on wrz 27, 2021 in Kuchnia włoska, Moja Toskania, Moje spotkania | 0 comments

Festiwal pizzy czyli wspólne pieczenie na całego!

Festiwal pizzy czyli wspólne pieczenie na całego!

Podczas warsztatów kulinarnych w willi toskańskiej pod Lukką zamujemy się również wypiekami w piecu drzewnym. Dzień jest pełen wrażen i zajęć, gdyż mamy bardzo dużo do wykonania.

Wszystko gotowe do wypiekania pizzy

Rozpoczynamy od wyrabiania ciasta na chleb toskański. Dzień wcześniej przygotowujemy bigę, zaczyn, który po 24 godzinach dodajemy do ciasta chlebowego. Po drugim wyrośnięciu formujemy bochenki i odnosimy do ponownego wyrośnięcia.

Drugie wyrastanie chleba

Po tym jak chleb wyjdzie z pieca następuje chwila dla reporterów.

Przy cieście pizzowym jest trochę roboty. Chcę, żeby było dobrze wyrobione, dlatego trwa to jakiś czas. Stosujemy techniki, których nauczyłam się od doświadczonych Toskanek. Kiedy ciasto wyrośnie pierwszy raz zajmujemy się toczeniem kulek (ja to nazywam kulkowaniem). Wtedy to okazuje się, że w programie będzie dużo pizzy do pieczenia.

Na koniec schiacciata, w wersji którą lubię najbardziej. Wysoka i puszysta.

Podzieliliśmy ją tak, żeby były i pomidorki i rozmaryn i sama oliwa z oliwek

Piec drzewny trzeba oczywiście rozpalić z dużym wyprzedzeniem. Trzeba podgrzać do odpowiedniej temperatury, potem zrobić próbę wkładając placek polany oliwą i posypany solą. Jeśli jest wszystko w porządku to rozpoczynamy nasz festiwal pizzy!

Każdy podchodzi do stanowiska, wałkuje i wybiera składniki.

Kiedy praca wre nagle w okienku pojawia się Maria, właścicielka willi. Robi z góry zdjęcia.

Są również z nami dziennikarka Magda oraz fotografka Karolina. Przygotowują materiał o tym wszystkim co robimy.

Podczas degustacji i pieczenia pizzy przypominam sobie, że przywiozłam ze sobą moją pigwówkę do spróbowania. Włożyłam ją do lodówki, by się schłodziła. Rozlewam w małe filiżanki od kawy i podaję do degustacji.

Magda, biorąca udział w kursie, wpada na pomysł zrobienia pizzy z ziemniakami i rozmarynem. Taką często można kupić w pizzeriach, które sprzedają pizzę na kawałki (pizza a taglio).

Nie braknie również pizzy z czterema serami.

Na przekąskę proponuję moje suszone oliwki w oliwie, rozmarynie i skórce pomarańczowej.

Pizze wychodzą w dużym tempie, więc zaczynamy je kłaść na stole. Nie nadążamy z degustacją.

Jest ich coraz więcej i więcej…

Mamy prawdziwy festiwal smaków!

Nie może zabraknąć deseru. Tym razem wykonaliśmy tiramisù pistacjowe. Savoiardi maczaliśmy w kawie z dodatkiem likieru migdałowego.

Kolejny raj kulinarny za nami!

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

+ 9 = 15