Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on sie 8, 2021 in Eko Toskania, Moja Toskania | 0 comments

Niedzielny trekking, upały w toku…

Niedzielny trekking, upały w toku…

Gorąco, gorąco…ale kto usiedzi w domu w tak piękną pogodę? Nie lubię tkwić w salonie pod włącząną klimatyzacją. Wolę ruch.

Wzięłam więc plecak, butelkę wody, aparat i ruszyłam przed siebie.

To co zauważyłam od razu to panująca susza i wypalone od słońca trawy. Zboczyłam z głównej drogi i doszłam do kapliczki, którą odkryłam kilka lat temu.

Obok rosło wiele jażyn, ale większość wysuszona na słońcu.

Przypomniały mi się zeszłoroczne wakacje w Norwegii, kiedy to zbierałam porzeczki, maliny i jagody w lesie.

W Valdibrana zatrzymałam się na chwilę, by podziwiać panoramę.

Potem powoli zaczęłam schodzić w stronę Pistoi. Na parkingu przy kościele ktoś zostawił krzesło. Pewnie przysiada sobie w cieniu i ogląda panoramę.

Godzina była obiadowa, więc żadne auto nie przejechało.

A tu zobaczcie jak fajnie ktoś postawił stół do gry w pinponga i gra pomiędzy drzewami oliwkowymi.

Lubicie takie toskańskie widoczki?

I jeszcze jedno zdjęcie dla Was, uśmiech i napis: Podaruj mi uśmiech!

Po takim trekkingu na obiad najlepsze owoce!

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *