Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on Lis 22, 2020 in Eko Toskania, Moja Toskania | 0 comments

Szyszkowa kompozycja

Szyszkowa kompozycja

W Toskanii z czwartku na piątek i w piątek rano szalał wiatr. Na tarasie dawny domek Julci spacerował raz w lewo, raz w prawo. Poprzewracały się dniczki z roślinami. Pod domem w kilku miejscach nagromadziły się góry liści przybyłe z czterech stron świata. W nocy kilka razy pootwierały się okna.

W parku z drzew poleciały duże gałęzie, w niektórych przypadkach spore kawałki (pewnie zapytacie co robiłam w parku, skoro w Toskanii mamy czerwoną strefę. Otóż w parku w willi znajduje się szkoła muzyczna. Dziwnym trafem nie zaprzestała działania i dzieci regularnie do niej uczęszczają. Wychodzimy z domu z gotowym autocertyfikatem, jak by co…).

Ucierpiało nawet drzewko oliwkowe.

A z magnolii spadły chyba wszystkie szyszki. Niektóre trzymały się na łodygach, z liśćmi.

Szyszki mnie zainteresowały, ale postanowiłam je zebrać po zajęciach Julci. Czekając przed szkołą muzyczną zauważyłam, że jedna mama zrobiła sobie ładny bukiet z szyszek. Skoro ona to i ja – miałyśmy podobne pomysły, by je zebrać.

Poza tym pomyślałam o Panu Stefanie z ogrodu botanicznego w Powsinie. Że może udałoby mu się wyczarować drzewka magnolii z tych czerwonych nasion? Zobaczymy kiedy te szyszki mogłyby dotrzeć do Powsina…. Jak narazie trzeba czekać, aż minie pandemia.

Na tarasie wykonałam kompozycję w donicy.

Niech sobie stoi. Niech nasiona się zasuszają.

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *