Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on cze 28, 2020 in Moja Toskania | 0 comments

Rowerowo – granitowo

Rowerowo – granitowo

Wczoraj wybrałam się na przejażdżkę rowerową po mieście. Upał niesamowity, ale ja nie potrafię usiedzieć w domu. Zamiast wiaterku moje ciało napotkało gorący nawiew. Tak jak bym się cała suszyła suszarką na wolnym powietrzu.

Przejechałam wzdłuż murów Pistoi.

Zatrzymałam się na chwilę przy rzece, której coraj mniej. Zrobiła się cała zielona i powoli wysycha. W sierpniu pewnie będzie sucha.

Dojechałam do Fortezzy Św. Barbary.

A stamtąd w stronę centrum po parę rzeczy. A następnie do sycylijskiego baru cukierni na prawdziwą granitę z brioche. Tylko w soboty i niedziele Elite podaje granitę pistacjową. Trzeba było ją spróbowac.

Muszę powiedziec, że była to radośc dla podniebienia. Teraz doszedł trzeci smak granity, który w Elite lubię. Pozostałe to jeżyna i migdały.

W powrotną drogę moje oczy cieszyły się kwitnącymi kwiatami.

Później postój w parku i powrót do domu. Do cienia.

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *