Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on lut 4, 2026 in Moja Toskania, Moje spotkania | 0 comments

Pomarańcze u Benedyktynek

Pomarańcze u Benedyktynek

W zeszłym roku o tej porze brałam udział w zbieraniu cytrusów u Benedyktynek (link do relacji tutaj). Było to fajne doświadczenie. Przyznam się, że miałam nadzieję na bis, czekałam na tegoroczną edycję. I właśnie w tych dniach Annunziata poinformowała mnie, że 31.01 i 01.02 klasztor ponownie zostanie otworzony na cytrusowe zbieranie. Dodatkowo będzie możliwość zwiedzania go z przewodnikiem.

.

.

W niedzielę rano wyruszyłam z Gaią na zbieranie cytryn i pomarańczy .

.

.

W klasztorze okazało się, że zbierania nie ma tylko sprzedaż. Cytryn już nie było, zostały pomarańcze:

1 kg za 2 euro

2 kg za 3,5 euro

3 kg za 5 euro

.

.

.

Wokoło było jeszcze trochę pomarańczy w skrzynkach i koszach, ale jak wychodziłyśmy z wizyty z przewodnikiem, to świeciły już pustki.

.

Przed…

.

.

.

.

Pustki

.

W dużej sali na stole stały kubki i pudełka z herbatami. W tym roku picie herbaty po uprzedniej opłacie.

.

.

Były również w sprzedaży książki, ale nie o klasztorze, tylko o Pistoi.

.

.

Miałyśmy szczęście, że były jeszcze wolne miejsca na zwiedzanie. Co pół godziny wchodziła grupa około 20 osób. Pobierana była opłata 5 euro.

.

.

Okazało się, że godzina wizyta przewiduje obejrzenie laboratorium, w którym dawniej siostry zakonne robiły przetwory. Przeszliśmy do niego mijając ogród. Był zagrodzony. Trochę szkoda, że nie można było do niego wejść.

.

.

.

Z nostalgią wspomniałam zeszłoroczne zbieranie.

W salach laboratorium nie można było wykonywać zdjęć i tu ponownie zrobiło mi się smutno.

.

.

Natomiast z wielką radością odkryłam wiszący obrazek z papieżem Janem Pawłem II. Okazało się, że siostry wysyłały mu rosolio, likier aromatyzowany różnymi składnikami botanicznymi, które miały dobroczynne działanie. Papież napisał później do Benedyktynek list z podziękowaniem.

Wizyta z przewodnikiem była bardzo interesująca. Później była dosłownie krótka chwila na wykonanie kilku zdjęć w ogrodzie, gdyż wchodziła kolejna grupa.

.

.

.

.

.

W sumie miałam 6 kilo pomarańczy. W domu wykonałam dżemy i nastawiłam nalewkę.

.

.

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *