Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on Paź 13, 2017 in Moja Toskania | 0 comments

Otwarcie baru po wielu latach

Otwarcie baru po wielu latach

Po wielu wielu latach w październiku b.r. w Pistoi otworzono historyczny bar.

 

Początkowo zastanawialiśmy się dlaczego ten bar był zamknięty. Przecież to samo centrum miasta, piękne wnętrza itd.

 

Chyba chodziło o cenę. Zaprzyjaźniony lokalny barista wspomniał o zawrotnej cyfrze 6000 euro za miesięczny wynajem lokalu.

 

W zeszłym roku w gazecie wyszedł artykuł, że bar zostanie otwarty. Potem znowu długie miesiące oczekiwań.

Aż tu kilka dni temu niespodzianka! Bar otwarty.

 

 

Oczywiście trzeba było wejść i przetestować nowy lokal.

Wnętrza zapierają dech w piersiach. Wszystkie włoskie bary tak powinny wyglądać. Aż miło wybrać stolik, poczytać gazetę popijając ciepłym cappuccino.

 

 

Co do wyboru tzw. brioche można by mieć większy wybór. Może wybór jest lepszy wczesnym ranem. My byłyśmy około 10, gdzie Włosi zaczynają myśleć o podwieczorku. Moja teściowa wzięła tradycyjnie bombolone z kremem, czyli nadziewanego pączka. Troszkę narzekała, że w innym barze jej ulubiony pączek jest większy.

 

 

Ja zamówiłam ciastko z jabłkiem. Smakowało.

 

 

Do tego cappuccino, bardzo dobre. Duża i puszysta pianka.

 

A teściowa caffè macchiato. Jeśli chodzi o ceny to mieścimy się w normie. Cappuccino 1, 20 euro, caffe macchiato 1 euro, a ciastka po 1 euro. Jak na taki lokal spodziewałyśmy się nieco wyższych cen. Dobrze zrobili, że ceny są takie same jak wszędzie i każdy przyjdzie tu z chęcią.

 

A miłe wnętrze sprawia, że z pewnością wrócę tu na kawę ze znajomymi lub rodakami, którzy odwiedzają Pistoię.

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *