Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on sie 2, 2017 in Kuchnia toskańska, Moja Toskania, Reporterka z Toskanii filmuje | 0 comments

Urodzinowo i sielankowo po toskańsku

Urodzinowo i sielankowo po toskańsku

W ostatnia sobote pojechalismy do Firenzuola, uroczego miasteczka w gorach, slynacego miedzy innymi z szarego kamienia.

Tam na cale wakacje przenosza sie z Pistoi nasi znajomi. W zwiazku z tym, ze w lipcu przypadaja urodziny obojga dzieci, Chiara wlasnie tam urzadza im feste.

Maja racje z tym przeniesieniem sie na wakacje do Firenzuoli. W sobote, kiedy wyjezdzalismy z Pistoi, bylo 45 stopni.

U Chiary w gorach bylo jakies 15 stopni mniej.

Tradycja sie stalo, ze mama Chiary smazy ficattole, ciasto pizzowe w ksztalcie naszych faworkow.

Kiedy tylko pojawiaja sie na stole, wszyscy wstaja i zaczynaja ich jedzenie.

Na stole nie zabraknie nigdy pomidorow z ogrodka, drobno pokrojonych tak, by rozlozyc je na kromce chleba. Jest tez salami, pogryzane z ficattolami.

Oraz toskanska schiacciata.

Mama Chiary upiekla pyszne ciasto brzoskwiniowe z ricotta.

A tesciowa Chiary przywiozla ze soba mega-tiramisù.

Na moje oko musiala zuzyc 1,5 – 2 kg mascarpone 😉

Krojenie tiramisù:

Nie byloby urodzin bez tortu. A, ze byla to podwojna uroczystosc to o torty byly dwa 🙂

Krojenie tortu:

Torty przelozone byly bita smietana. A w jednym byla czekolada.

Biesiada trwala do wieczora. Szkoda bylo opuszczac gorskie miasteczko i wracac do goracej Pistoi 😉

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *