Pages Menu
TwitterFacebook
Categories Menu

Posted by on sie 25, 2015 in Moja Toskania, Opustoszałe miasta/Miasta widma | 0 comments

Opuszczony klasztor w Vinacciano i pozytywna energia

Opuszczony klasztor w Vinacciano i pozytywna energia

Miesiac temu nasza znajoma chodzila po lesie z przyjaciolkami i psami.  W pewnym momencie odkryly opuszczony budynek.

klasztor_z_daleka_vinacciano_moja_toskania

Ja bylam wtedy w Polsce. Andrea od razu przeslala mi zdjecia na telefon. Nie moglam sie doczekac kiedy osobiscie odkryje to miejsce.

luki_w_klasztorze_w_vinacciano_moja_toskania

Najpierw poszperalam troche w internecie i az podskoczylam na krzesle. W artykule z 2002 roku z gazety Il Tirreno mowa byla o tym, ze najpierw klasztor zostal kupiony przez Obelix, kooperatywe z Werony. Chcieli przerobic klasztor na 11 apartamentow. Potem, w 1999 roku paleczke przejela kooperatywa Coopcosmo z Pistoi. Podobno teren klasztoru jest wysoko energetyczny i o wielkiej duchowosci. Co wiecej: w okolicach klasztoru mialy miejsce spotkania z Maria, Chrystusem oraz ufo. Wedlug Coopcosmo teren klasztoru jest baza kosmiczna z pozytywna energia. Prezes kooperatywy zapewnial, ze centrum bedzie otwarte dla wszystkich, bez wzgledu na wyznanie, by moc sie oczyscic i zregenerowac. Potem gdzies jeszcze wyczytalam o obejmowaniu drzew, ktore tez maja pozytywna energie.

ogromne kasztany przed klasztorem

No po takim artykule postanowilam sie zregenerowac!

Ruszylismy wiec w droge.

Mielismy szczescie, bo przed frakcja Vinacciano spotkalismy wlasciciela jednego domu. Bardzo chetnie z nami porozmawial.

Pan Fabio powiedzial, ze w 1970 roku klasztor zostal zamkniety. Dominikanom dobrze sie powodzilo, gdyz zajmowali sie produkcja medykamentow oraz zbieraniem kasztanow (ktore pewnie przerabiali na make). Potem klasztor dostal sie w prywatne rece i od 1970-1975 roku ktos prowadzil tam restauracje. Potem nie dzialo sie tam nic. Poza tym, ze wszystko zostalo wyniesione – skradzione.

naroznik_pomieszczenia_klasztoru_vinacciano_moja_toskania

Wandale otworzyli nawet groby mnichow, gdyz poszukiwali pierscieni.

Pan Fabio wspomnial o grupie religijnej, ktora zakupila klasztor. Potwierdzil, ze obejmowali drzewa w celu uzyskania energii. Nic jednak nie zostalo zrobione. Klasztor jest w oplakanym stanie i tak naprawde to niewiele z niego zostalo.

Polozony jest na wysokosci 380 metrow n.p.m. Tak jak wspomnialam zostal zalozony w XV wieku przez Dominikanow. W 1784 roku w zwiazku z reformami koscielnymi mnisi zostali oddaleni z Vinacciano. A klasztor z terenem sprzedany rodzinie Tolomei. Wlascicielem zostal Ojciec Francesco Maria Tolomei, ksiadzoratorium San Filippo Neri w Pistoi. Poszerzono klasztor.

Z kolei w 1928 roku zostal on ponownie zakupiony przez Dominikanow, ktorzy ponownie przybyli do Pistoi. Budynek stal sie miejscem, w ktorym w okresie letnim przebywali mlodzi seminarzysci. Klasztor poczatkowo nazywal sie Santa Maria in Belvedere. Pozniej zmienil nazwe na  Santa Maria delle Grazie.

przyblizenie_klasztor_vinacciano_moja_Toskania

Droga do klasztoru jest bardzo latwa i nie sprawia trudnosci. Przed wjazdem do frakcji Vinacciano, bedzie male skrzyzowanie. Do Vinacciano prowadzi w lewo droga asfaltowa. Natomiast na wprost znajduje sie droga piaszczysto-kamienista. Przy niej ujrzymy slup z trasami gorskimi.

tablice_informacyjne_vinacciano_moja_toskania

Mozemy pojechac ta droga, trzeba jednak jechac powoli i uwazac na duze wyboje. Samochod zaparkujemy na przeciwko pieknej willi z widokiem na Vinacciano.

zejscie_z_klasztoru_w_vinacciano_moja_toskania

Dalej lepiej nie jechac autem. No chyba, ze ktos ma jeepa z napedem na 4 kola. Zreszta stad to juz tylko 15 minut milego spaceru. Droga jest szeroka i nie skomplikowana.

droga_do_klasztoru_vinacciano_moja_toskania

Po miejscu, w ktorym zostaly zebrane sciete drzewa, po lewej stronie ujrzymy plastikowa siatke i wejscie na teren klasztoru.

wejscie_do_klasztoru_w_vinacciano_moja_toskania_widmo

Wokolo piekne drzewa, ale sam srodek terenu jest wspaniale nasloneczniony. Blogi tu spokoj.

teren_z_drzewami_moja_toskania_klasztor_vinacciano

Do wnetrza wchodzimy i uwazamy na to, gdzie stawiamy nogi. W podlodze jest ogromna dziura.

wnetrze_klasztoru_w_vinacciano_moja_toskania

Z dachu zostaly resztki. Groza zawaleniem.

dach_klasztoru_vinacciano_moja_toskania

brak_dachu_moja_toskania_klasztor_vinacciano

Z oltarza tez malo co zostalo. Zachwycil mnie rozany motyw.

aleksandra_seghi_klasztor_vinacciano_moja_Toskania

motyw_rozany_nad_oltarzem_klasztor_vinacciano_moja_toskania

zblizenie_kolumny_moja_toskania_klasztor_vinacciano

Na zewnatrz i w wewnatrz znajduja sie tablice z lacinskimi napisami. Niestety malo czytelne.

nieczytelna_tablica_na_klasztorze_w_vinacciano_moja_Toskania

druga_tablica_klasztor_vinacciano_moja_toskania

Weszlismy rowniez do pomieszczen obok kosciola.

jaszczurka_klasztor_vinacciano_moja_Toskania

za_oltarzem_pomieszczenia_klasztoru_vinacciano_moja_toskania

boczne_wejscie_klasztoru_vinacciano_moja_toskania

korytarz_klasztoru_moja_toskania_vinacciano

Na pierwsze pietro nie mozna wejsc, bo schody zostaly ukradzione. Cenne, bo z pietra serena, szarego kamienia.

ukradzione_schody_moja_Toskania_klasztor_vinacciano

Szkoda, ze budynek obrocil sie w calokowita ruine. Tak tu pieknie.

Na koniec zaczerpnelam troche pozytywnej energii z drzew i ruszylismy w powrotna droge 🙂

obejmowanie_drzewa_aleksandra_seghi_moja_Toskania_vinacciano

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *